30 Lipiec 2010 01:51:47
Menu główne
Ostatnie artykuły
Stopień wodny Malczy...
"Kucykiem" po falach...
475 kilometr Odry
Żegluga śródlądowa- ...
427 kilometr Odry
Nasza sonda
Czy żeglowna Odra powinna być:

Międzynarodową trasą E-30

Zabytkiem techniki

Rezerwatem przyrody


Zagłosuj na naszš stronę w rankingu żeglarskim!
Objęliśmy patronatem
Partnerzy
odratrans
damen
malbo
stocznia kozle
elbe-oder
zegluga
Konieczna mobilizacja środowiska żeglugowego w Polsce
Szanowni Państwo, Wszystko wskazuje, że lada moment zostaną podjęte decyzje na temat ilości funduszy unijnych przeznaczonych na różne rodzaje transportu w następnej perspektywie finansowej w latach 2014 – 2020. W tej chwili ustalane są priorytety oraz planuje się poziom przyszłych inwestycji.

Jest to sprawa niezwykłej wagi, gdyż skarbu państwa nie stać na wyłożenie odpowiednich kwot, niezbędnych do przywrócenia odpowiednich parametrów żeglugowych na polskich drogach wodnych.

Należy przypomnieć, że w aktualnym programie operacyjnym (POiŚ) Ministerstwo Infrastruktury przeznaczyło kwotę ok. 78 mln. Euro na remonty śluz Odrzańskiej Drogi Wodnej. Ta kwota pozwala wyremontować zaledwie parę śluz. W następnym programie niezbędne jest przeznaczenie przez Ministerstwo Infrastruktury kwot wielokrotnie większych. W tej chwili jest to sprawa absolutnie priorytetowa.

Z tego też względu informuję Państwa o konieczności zwarcia szeregów środowisk żeglugowych i wspólnej presji na decydentów. Jeżeli zaniedbamy tą sprawę i kwoty te się nie zwiększą, to zmarnujemy kolejne 10 lat.

Janusz Cendrowski
Zamach na żeglugę na Odrze?
W wyniku remontów i zamulenia śluz po powodzi zablokowana została żegluga na Odrze we Wrocławiu. Straci na tym wiele firm. Zablokowany jest m.in. odcinek rzeki na odcinku Kędzierzyn Koźle-Wrocław. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu uruchomił standardowe procedury przetargowe, które mogą zakończyć się nawet w listopadzie. Wtedy Odra zaczyna zamarzać, a sezon żeglugowy i tak się kończy. Taka opieszałość może narazić na straty wiele firm związanych z transportem wodnym, nie tylko na Dolnym Śląsku.

- Ja i wielu moich kolegów stoimy od października na odcinku górnej Odry i nie przewieźliśmy jeszcze ani grama ładunku. Sami oferujemy pomoc w usuwaniu skutków powodzi, na którą najczęściej nikt nie odpowiada! To więcej niż nieodpowiedzialność RZGW, to są zaniedbania systemowe. Jestem w stanie przewidzieć wszystkie groźne kaprysy pogodowe, ale ludzkich już nie - uważa Czesław Szarek, doświadczony kapitan i szef specjalistycznej firmy armatorskiej Dommil, zajmującej się przewozem ciężkiego ładunku..
Bruksela zarzuca Polsce, że nie wdrożyła dyrektywy przeciwpowodziowej
Komisja Europejska zarzuca rządowi Donalda Tuska niewdrożenie dyrektywy przeciwpowodziowej z 2007 roku. Termin wdrożenia dokumentu minął jesienią ubiegłego roku.

- To godne pożałowania, że kraje, które są zwykle najpoważniej dotykane przez powodzie, w tym Polska, jeszcze nie wdrożyły tych procedur - mówi Georgieva, cytowana przez RMF FM.

Dyrektywa ma nakłonić kraje członkowskie UE do większych wysiłków na rzecz zapobiegania powodziom. Nakłada obowiązek określenia, jakie tereny na ich terytorium są zagrożone powodzią. Na podstawie takich "map ryzyka" kraje będą musiały sporządzić plany działań, które mają odzwierciedlać ideę dyrektywy: zapobieganie, przygotowanie, ochrona.

Dyrektywa wyznacza terminy tych działań: odnośnie oceny ryzyka powodziowego do 2011 roku, opracowania map zagrożenia i ryzyka powodziowego do 2013 roku, zaś planów zarządzania ryzykiem powodziowym do 2015 roku.
Powodzie - rozsądek potrzebny od zaraz!
Ulegając prowokacyjnemu wywiadowi red. Katarzyny Zacharskiej pt. "Rewolucja wodna potrzebna od zaraz", przeprowadzonym z Piotrem Nieznańskim (nieznanym dotychczas "wybitnym" specjalistą ds. ochrony ppow - uwaga aut.) kierownikiem Działu Ochrony Przyrody WWF Polska, zamieszczonym na łamach ogólnopolskiego dziennika bezpłatnego "Metro"(wtorek, 25 maja 2010), poddaję go niżej ocenie krytycznej.

Generalne przesłanie stanowiska Nieznańskiego red. Zacharska streszcza następująco:
"Europa odchodzi od regulowania rzek i podwyższania wałów. Ale w Polsce gospodarowanie wodami jest w rękach hydrotechników starego pokolenia, dla których wymagania UE - odtwarzanie naturalnych terenów zalewowych, sporządzanie i udostępnianie map ryzyka - są zbyt rewolucyjne". Nieznański jest kontynuatorem "złotych myśli" byłego wiceministra Środowiska ds. gospodarki wodnej Radosława Gawlika wspieranego przez swego doradcę Jacka Bożka z Klubu "Gaja" (osobnik ten funkcjonuje nadal - obecnie jako doradca Prezesa KZGW - i o czym to może świadczyć?), który jak powszechnie wiadomo dążył do rozbiórki SW Włocławek i nadwiślańskich wałów ppow. Na szczęście w samą porę rozpoznano niebezpieczeństwo szkód, jakie poniosłaby gospodarka Rzeczypospolitej i Rząd rozstał się z tymi Panami. Już nie chcę pytać, co robi w KZGW ten drugi Pan i jak doradza Prezesowi KZGW?
Wyprodukowali, zwodowali ale... grożą im kary
Załoga stoczni Damen w Koźlu wyprodukowała pogłębiarkę, która została produktem roku w Belgii. Ale stoczni grożą wysokie kary, bo nie jest w stanie pogłębiarki Belgom dostarczyć, mimo że została już zwodowana.

- Wodowanie w obecności przedstawicieli rządu belgijskiego odbyło się w środę - mówi prezes stoczni Damen w Koźlu Janusz Bialic. - Ta nowoczesna jednostka została bowiem uznana za produkt roku w Belgii - zaznacza z dumą.

Ale stocznia ma spory kłopot z przetransportowaniem pogłębiarki do Antwerpii. Zgodnie z kontraktem, jeśli 14 dni od wodowania jednostka nie będzie u inwestora, będzie on naliczać kary. Nawet kilka tys. euro za każdy dzień zwłoki. Pogłębiarka więc powinna być najdalej 23 czerwca w Belgii. Niestety, od początku roku Odra jest zamknięta dla żeglugi.

- Najwcześniej żeglugę na górnej i środkowej Odrze puścimy dopiero w pierwszej dekadzie lipca - zapowiada Janusz Bogucki z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, który odpowiada za Odrę na odcinku od Koźla do ujścia Nysy Łużyckiej.
Statki jeszcze długo nie będą mogły pływać górną Odrą.
Wodny żywioł podczas powodzi dał się we znaki również urządzeniom technicznym na Odrze. Pędząca fala zniszczyła m.in. śluzę w Lipkach, tuż przy granicy z województwem dolnośląskim.

- Z obu stron śluzy została wypłukana ziemia - tłumaczy Joanna Kwiecień-Krawczyk z działu administracji wodnej opolskiego oddziału Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. - Dopóki te wyrwy nie zostaną załatane, statki nie będą mogły przepływać przez kanał. Trudno też mówić o terminie naprawy, bo najpierw trzeba poczekać, aż Odra wróci do normalnego stanu. - Nie wiadomo też, czy zostaniemy, zwolnieni z procedur przetargowych. Jeśli nie, to sam przetarg na projekt remontu zajmie wiele tygodni - dodaje Joanna Kwiecień-Krawczyk.

- W tym roku żegluga górną Odrą jest niemożliwa od początku sezonu - przypomina kapitan Andrzej Podgórski, dyrektor programowy stowarzyszenia "Teraz Odra" i twórca portalu "Żegluga Śródlądowa". - Najpierw powodem był przeciągający się remont wrocławskiej śluzy Bartoszowice, a potem powódź.
Przypominanie Odry...
"Gospodarcze wykorzystanie Odry i Kanału Gliwickiego - szansą na wzrost innowacyjności przedsiębiorstw regionu" - pod taką nazwą odbyła się w dniu 23.04.2010 w Opolu międzynarodowa konferencja poświęcona problemowi niegdyś najlepiej wykorzystanej w Polsce wodnej trasy transportowej. W konferencji zorganizowanej przez Krajową Izbę Gospodarczą i opolski oddział NOT uczestniczyli przedstawiciele organizacji, stowarzyszeń i przedsiębiorstw z Polski, Republiki Czeskiej i Niemiec żywotnie zainteresowanych tematem Odrzańskiej Drogi Wodnej. Obecni byli także Konsul Niemiec, Prezydent Ostravy, przedstawiciele polskich urzędów z Wojewodą, Marszałkiem Województwa Opolskiego i Prezydentem Opola włącznie.

W swoim wystąpieniu zwróciłem uwagę uczestników, że przedmiot naszych rozważań - Odrzańska Droga Wodna - jest widoczna z okien sali konferencyjnej (biegnie dosłownie 100m od "Sali na Ostrówku" Opolskiego Urzędu Marszałkowskiego). W ciągu kilku godzin dyskusji, prezentacji i wywodów nie przepłynął nią ani jeden statek. Nie tylko dlatego, że żegluga jest już nie taka jak 30 lat temu, ale głównie dlatego, że pod koniec kwietnia szlak żeglowny Odry Skanalizowanej jest wciąż zamknięty (sic!). Doskonałe warunki nawigacyjne są marnotrawione z powodu przedłużania się remontu jednej śluzy! Jak więc snuć tu plany budowy Kanału Odra-Dunaj czy choćby jego częściowej realizacji w formie O-K-O (Ostrava-Koźle-Odra).
Otwarte zebranie Zarządu "Teraz Odra"
W dniu 22.04.2010 w siedzibie stoczni "Damen" w Kędzierzynie-Koźlu odbyła się wyjazdowa sesja zebrania Zarządu Stowarzyszenia Na Rzecz Gospodarczego Rozwoju Dorzecza Odry "Teraz Odra". W zebraniu uczestniczyli zaproszeni goście - m.in. z Katowickiego Holdingu Węglowego, Stowarzyszenia Absolwentów TŻŚ, przedstawiciele organizacji turystyki wodnej i Urzędów Żeglugi. .

W dyskusji jaka się wywiązała akcentowano głównie brak mechanizmów społecznej kontroli nad inwestycjami realizowanymi przez RZGW - chodzi głównie o przedłużające się zamknięcie dla żeglugi Odry Skanalizowanej, spowodowane remontem śluzy Bartoszowice. Armatorzy i stoczniowcy ponoszą przez to olbrzymie straty. Niezrealizowane kontrakty na przewóz węgla do EC II Wrocław czy kary za nie dostarczenie w terminie do odbiorcy wybudowanych kadłubów budzą zrozumiałe niezadowolenie zainteresowanych.
Odra wciąż zamknieta dla żeglugi, bo... złodzieje kradli wodę
Firmy i stocznie liczą straty spowodowane zamknięciem Górnej Odry dla żeglugi. W RZGW tłumaczą, że winni są złodzieje wody. Barki Odratrans SA stoją, choć powinny pływać od 15 marca.

- Trwają remonty zamulonych śluz. Zamiast wozić kruszywo i węgiel, martwię się, czy wywiążę się z umów. Mam przewieźć do Wrocławia z Gliwic 450 tys. ton węgla. Jeśli nie przewiozę, to część Wrocławia zimą może marznąć. Co gorsza dla mnie, zamiast drogą wodną węgiel może być transportowany koleją - martwi się Dariusz Karkos z Odratrans. Dodaje, że płaci rocznie 1,2 mln zł opłat śluzowo-kanałowych. Kary za opóźnienia liczy także Janusz Bialic, prezes stoczni w Kędzierzynie-Koźlu.

- Płacę kilka tysięcy euro za każdy dzień opóźnienia w dostarczeniu statku, który zamiast w Szczecinie wciąż jest w stoczni w Koźlu.
Posiedzenie komisji ds transportu i infrastruktury Unii Izb Łaby/Odry
W Ostrawie w dniu 18. marca 2010 r odbyło się posiedzenie komisji ds. transportu i infrastruktury Unii Izb Łaby/Odry. W konferencji wzięli udział przedstawiciele Izb Gospodarczych trzech krajów oraz przedstawiciele organizacji zajmujących się gospodarczym rozwojem regionów dorzecza Odry i Łaby. W ramach Unii Izb Łaby/Odry współpracuje ze sobą 30 izb przemysłowo-handlowych z Niemiec, Polski i Czech. Celem tej współpracy jest wspólne reprezentowanie interesów przedsiębiorstw z transgranicznego obszaru znad Łaby i Odry na płaszczyźnie narodowej i międzynarodowej.

Z inicjatywy polskich izb członkowskich Walne Zgromadzenie Unii Izb Łaby/Odry podjęło decyzję o realizacji akcji promocyjnej na rzecz międzynarodowego szlaku wodnego Odry w roku 2010. Podobna inicjatywę przeprowadzono dwa lata temu w odniesieniu do Łaby. Akcja ta o nazwie "Odra - Oder 2010" ma na celu uwrażliwienie polityków i społeczeństwa na fakt, iż droga wodna i żegluga śródlądowa jest niezrzekalną częścią sieci i infrastruktury transportowej. Kolejnym celem jest aktywny udział środowisk w dyskusji o budowie Korytarza Wodnego Odra-Łaba-Dunaj i włączenie tego projektu do nowo definiujących się transeuropejskich sieci transportowych. Oczywiście kładzie się też ogromny nacisk na rozwój turystyki wodnej w nurcie Odry, a akcje promujące ten rodzaj aktywnego wypoczynku będą w tym roku wspierać program "Odra-Oder 2010".
Posiedzenie Komitetu Sterującego "Programu dla Odry - 2006"
W dniu 26 stycznia br. w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim odbyło się pierwsze w tym roku posiedzenie Komitetu Sterującego "Programu dla Odry - 2006". W trakcie posiedzenia omówiono propozycję podziału środków rezerwy celowej na 2010 rok. Zgodnie z projektem ustawy budżetowej wysokość rezerwy na 2010 rok wynosi 78 243 000 złotych. Pełnomocnik Rządu zaprezentował kryteria oraz propozycję podziału tej kwoty informując przy tym, że możliwe są jeszcze niewielkie korekty uzgadniane w trybie roboczym.

W ramach informacji bieżących i spraw różnych dyskutowano problem uzyskania parametrów III klasy na odrze skanalizowanej, a zwłaszcza na odcinku swobodnie płynącym oraz planowanego połączenia Odry z Dunajem oraz Łabą. Uzgodniono, że problematyka ta będzie jednym z tematów kolejnego posiedzenia Komitetu Sterującego "Programu dla Odry – 2006".