05 Wrzesień 2010 01:03:37
Menu główne
Ostatnie artykuły
Stopień wodny Malczy...
"Kucykiem" po falach...
475 kilometr Odry
Żegluga śródlądowa- ...
427 kilometr Odry
Nasza sonda
Czy żeglowna Odra powinna być:

Międzynarodową trasą E-30

Zabytkiem techniki

Rezerwatem przyrody


Zagłosuj na naszš stronę w rankingu żeglarskim!
Objęliśmy patronatem
Partnerzy
odratrans
damen
malbo
stocznia kozle
elbe-oder
zegluga
Statki jeszcze długo nie będą mogły pływać górną Odrą.
Wodny żywioł podczas powodzi dał się we znaki również urządzeniom technicznym na Odrze. Pędząca fala zniszczyła m.in. śluzę w Lipkach, tuż przy granicy z województwem dolnośląskim.

- Z obu stron śluzy została wypłukana ziemia - tłumaczy Joanna Kwiecień-Krawczyk z działu administracji wodnej opolskiego oddziału Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. - Dopóki te wyrwy nie zostaną załatane, statki nie będą mogły przepływać przez kanał. Trudno też mówić o terminie naprawy, bo najpierw trzeba poczekać, aż Odra wróci do normalnego stanu. - Nie wiadomo też, czy zostaniemy, zwolnieni z procedur przetargowych. Jeśli nie, to sam przetarg na projekt remontu zajmie wiele tygodni - dodaje Joanna Kwiecień-Krawczyk.

Na razie Odra jest nieżeglowna z prozaicznego powodu - lustro wody jest bardzo wysoko i statkami nie da się przepłynąć pod większością mostów. Ale nawet kiedy rzeka opadnie, pracowników RZGW czeka sporo pracy, np. przy zniszczonym oznakowaniu.

- W tym roku żegluga górną Odrą jest niemożliwa od początku sezonu - przypomina kapitan Andrzej Podgórski, dyrektor programowy stowarzyszenia "Teraz Odra" i twórca portalu "Żegluga Śródlądowa". - Najpierw powodem był przeciągający się remont wrocławskiej śluzy Bartoszowice, a potem powódź.

Jak podkreśla Podgórski, Odra wymaga dużych pieniędzy:

- Mamy ledwie trzy nieco nowsze śluzy, a pozostałe liczą sobie ponad 100 lat. Ta w Lipkach już od dawna była nadgryziona przez ząb czasu i nadawała się do remontu. Podgórski dodaje, że Polska co najmniej od 20 lat nie wykorzystuje odrzańskiego szlaku wodnego.

- W Holandii czy Niemczech mają świetną sieć autostrad, a i tak kilkadziesiąt procent towarów wozi się rzekami, bo tak jest taniej i ekologicznie. My marnujemy tę szansę - podkreśla kapitan.

Na powodzi straci również turystyka. Nie wiadomo, czy w tym roku ruszy Flis Odrzański, czyli wielki spływ statków i mniejszych jednostek do Szczecina. Od lat pod koniec czerwca impreza rozpoczyna się w Brzegu, ale w tym roku żaden statek tu nie przypłynie. Można liczyć jedynie na wizytę szczecińskiej młodzieży, która mogłaby przyjechać autobusem.

- Zastanawiamy się, czy nie odwołać flisu - mówi dr Elżbieta Marszałek ze Szczecina, organizatorka imprezy - Decyzja zapadnie w ciągu tygodnia.

JAROSŁAW STAŚKIEWICZ - www.nto.pl
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?