05 Wrzesień 2010 01:04:26
Menu główne
Ostatnie artykuły
Stopień wodny Malczy...
"Kucykiem" po falach...
475 kilometr Odry
Żegluga śródlądowa- ...
427 kilometr Odry
Nasza sonda
Czy żeglowna Odra powinna być:

Międzynarodową trasą E-30

Zabytkiem techniki

Rezerwatem przyrody


Zagłosuj na naszš stronę w rankingu żeglarskim!
Objęliśmy patronatem
Partnerzy
odratrans
damen
malbo
stocznia kozle
elbe-oder
zegluga
Wyprodukowali, zwodowali ale... grożą im kary
Załoga stoczni Damen w Koźlu wyprodukowała pogłębiarkę dna rzecznego, która została produktem roku w Belgii. Ale stoczni grożą wysokie kary, bo nie jest w stanie pogłębiarki Belgom dostarczyć, mimo że została już zwodowana.

Pogłębiarka ma wydobywać urobek z dna portu w Antwerpii, następnie separować piasek, a zanieczyszczony muł przesyłać do utylizacji i do dalszego, gospodarczego wykorzystania. Jej moc przerobowa to pół miliona ton rocznie. W założeniach miała kosztować 400 mln euro bez VAT, a jej inwestorem jest belgijsko-holenderska spółka joint venture SeReAnt.

- Wodowanie w obecności przedstawicieli rządu belgijskiego odbyło się w środę - mówi prezes stoczni Damen w Koźlu Janusz Bialic. - Ta nowoczesna jednostka została bowiem uznana za produkt roku w Belgii - zaznacza z dumą.

Ale stocznia ma spory kłopot z przetransportowaniem pogłębiarki do Antwerpii. Zgodnie z kontraktem, jeśli 14 dni od wodowania jednostka nie będzie u inwestora, będzie on naliczać kary. Nawet kilka tys. euro za każdy dzień zwłoki. Pogłębiarka więc powinna być najdalej 23 czerwca w Belgii. Niestety, Odra jest zamknięta dla żeglugi.

- Najwcześniej żeglugę na górnej i środkowej Odrze puścimy dopiero w pierwszej dekadzie lipca - zapowiada Janusz Bogucki z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, który odpowiada za Odrę na odcinku od Koźla do ujścia Nysy Łużyckiej.

Odra powinna być żeglowna od połowy marca. Tymczasem jeszcze w kwietniu była zamknięta, bowiem trwały remonty śluz.

Wylot dolnego kanału śluzy Groszowice w marcu 2010. To wcale nie jest niska woda! A w Koźlu produkują świetne pogłębiarki.

- Zimą na śluzie w Bartoszowicach stały jednostki. Niestety, ktoś pobierał, właściwie kradł, ogromne ilości wody z rzeki. Nie było tego widać, bo rzekę pokrywała gruba warstwa lodu. Tak duże pobory wody groziły uszkodzeniem statków. Musieliśmy więc napuścić wody, by ratować jednostki. Spowodowało to miesięczne opóźnienie w odmulaniu śluz - tłumaczył wówczas Bartłomiej Pietruszewski, kierownik działu utrzymania wód i urządzeń w RZGW. Obiecywał, że Odra dla żeglugi zostanie otwarta 26 kwietnia.

W maju przyszła powódź i do dziś ze względu na wysoki poziom wody i uszkodzenia w infrastrukturze Odra jest zamknięta dla żeglugi.

- Zamiast wozić kruszywo i węgiel, martwię się, czy wywiążę się z umów. Mam przewieźć do Wrocławia z Gliwic 450 tys. ton węgla. Jeśli nie przewiozę, to część Wrocławia zimą może marznąć - mówi Dariusz Karkos, prezes Odratrans SA. - W tym roku udało nam się wykonać zaledwie dwa ekstra przewozy: turbiny dla elektrowni w Krsko i kadłubu statku z Koźla do Szczecina. Mam podpisanych wiele umów, których nie jestem w stanie zrealizować. Czekają w stoczniach statki, barki i rożne urządzenia, które trzeba dostarczyć. Mamy zamówienie na kruszywo - wylicza Karkos.

Janusz Bogucki z RZGW Wrocław twierdzi, że starają się o pieniądze na odbudowę infrastruktury uszkodzonej przez powódź na Odrze i jej dopływach oraz zbiornikach retencyjnych. - Jeśli otrzymamy pieniądze, to wyłonimy wykonawców i w lipcu Odra powinna być żeglowna - obiecuje Bogucki. Starty spowodowane przez powódź na urządzeniach dla żeglugi oszacowano na ponad 43 mln zł.

Źródło: Arkadiusz Kuglarz, Piotr Guzik Gazeta Wyborcza Opole
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?